Odstąpienie od umowy z wykonawcą — kiedy masz prawo, jak to zrobić i czego nie wolno przeoczyć

Zanim inwestor sięgnie po to narzędzie, powinien wiedzieć, z czego je wywodzi. Prawo do odstąpienia od umowy o roboty budowlane może wynikać z dwóch źródeł — z samej umowy albo z przepisów kodeksu cywilnego. Różnica między nimi ma znaczenie praktyczne.

Odstąpienie umowne to klauzula, którą strony wpisały do kontraktu. Określa przesłanki, termin i skutki. Jeśli umowa przewiduje prawo odstąpienia w razie opóźnienia przekraczającego określoną liczbę dni albo w razie wykonywania robót w sposób sprzeczny z projektem — inwestor może z niego skorzystać, gdy te warunki zostaną spełnione. Nie musi udowadniać niczego ponad to, co wynika z treści klauzuli.

Odstąpienie ustawowe opiera się na przepisach kodeksu cywilnego — przede wszystkim art. 635, 636 i 656 k.c. w zw. z art. 491 k.c. Tu warunki są inne. Inwestor może odstąpić od umowy, jeśli wykonawca opóźnia się z rozpoczęciem lub wykończeniem robót tak dalece, że ukończenie ich w umówionym terminie jest wątpliwe — i nie musi przy tym wyznaczać dodatkowego terminu. Może też odstąpić, gdy wykonawca wykonuje roboty w sposób wadliwy lub sprzeczny z umową — ale wtedy musi najpierw wezwać go do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć odpowiedni termin.

W praktyce te dwa reżimy często się nakładają. Dobrze skonstruowana umowa powinna oba regulować — i warto to sprawdzić, zanim sięgniemy po którykolwiek z nich.

Wezwanie do zmiany sposobu wykonania — krok, którego nie wolno pominąć

Przy odstąpieniu opartym na art. 636 k.c. — czyli gdy wykonawca wykonuje roboty wadliwie lub niezgodnie z umową — inwestor nie może od razu złożyć oświadczenia o odstąpieniu. Musi najpierw wezwać wykonawcę do zmiany sposobu wykonania i wyznaczyć mu w tym celu odpowiedni termin.

Co to oznacza w praktyce? Wezwanie musi być konkretne — wskazywać, na czym polega nieprawidłowość, i dawać wykonawcy realną możliwość reakcji. Termin musi być odpowiedni do charakteru uchybień. Jeśli inwestor pominie ten krok albo wyznaczy termin zbyt krótki — odstąpienie może być prawnie nieskuteczne. A to oznacza, że mimo złożonego oświadczenia umowa nadal obowiązuje i to inwestor staje się stroną naruszającą kontrakt.

Dokumentacja tego etapu jest kluczowa. Wezwanie powinno być pisemne, precyzyjne i wysłane w sposób, który pozwala udowodnić jego doręczenie.

Jak prawidłowo złożyć oświadczenie o odstąpieniu

Oświadczenie o odstąpieniu od umowy o roboty budowlane powinno być złożone na piśmie. Nie dlatego, że przepisy zawsze tego wymagają pod rygorem nieważności — ale dlatego, że dowód złożenia oświadczenia i jego treści to w późniejszym sporze kwestia fundamentalna.

Co powinno zawierać? Wskazanie umowy, której dotyczy. Podstawę prawną lub umowną odstąpienia. Datę, od której odstąpienie wywiera skutek. Żądania wynikające z odstąpienia — rozliczenia, zwrotu materiałów, opuszczenia placu budowy.

Termin złożenia oświadczenia ma znaczenie. Jeśli umowa określa termin na wykonanie prawa odstąpienia — jego przekroczenie powoduje wygaśnięcie tego uprawnienia. Jeśli inwestor zbyt długo zwleka z odstąpieniem mimo istnienia podstaw, może to być interpretowane jako dorozumiana akceptacja sposobu wykonania robót.

Co dzieje się po odstąpieniu — rozliczenie stron

Odstąpienie od umowy wywiera skutek ex nunc — co do zasady działa na przyszłość, nie cofa wykonanych już robót. W umowach o roboty budowlane ma to szczególne znaczenie, bo część prac jest już wykonana, wbudowana w obiekt, niemożliwa do zwrotu w naturze.

Orzecznictwo wypracowało w tym zakresie spójne stanowisko: inwestor jest zobowiązany zapłacić za roboty faktycznie wykonane i odebrane do chwili odstąpienia — o ile były wykonane prawidłowo. Wykonawca natomiast traci prawo do wynagrodzenia za roboty niewykonane i może ponosić odpowiedzialność za szkodę spowodowaną niewykonaniem umowy.

W praktyce rozliczenie po odstąpieniu to jeden z najtrudniejszych etapów. Strony często spierają się o zakres wykonanych robót, ich wartość i jakość. Dlatego tak ważna jest inwentaryzacja stanu robót na dzień odstąpienia — protokół sporządzony przy udziale obu stron, z dokumentacją fotograficzną i udziałem inspektora nadzoru.

Bez tego inwestor wchodzi w spór z wykonawcą bez twardych dowodów. A ciężar udowodnienia zakresu i wartości wykonanych robót spoczywa na tej stronie, która z tego faktu wywodzi skutki prawne.

Kary umowne a odstąpienie

Jeśli umowa przewiduje karę umowną za odstąpienie z winy wykonawcy — inwestor może ją naliczyć obok rozliczenia za wykonane roboty. To odrębne roszczenie, niezależne od wynagrodzenia.

Warto jednak sprawdzić, czy umowa nie zawiera klauzuli wyłączającej możliwość kumulacji kar — czyli zastrzeżenia, że kara za odstąpienie wyczerpuje wszelkie roszczenia inwestora. Takie zapisy są stosowane przez wykonawców i w praktyce mocno ograniczają możliwość dochodzenia odszkodowania za szkodę przekraczającą wartość kary.

Czego nie wolno przeoczyć

Odstąpienie od umowy to instrument ostateczny — po jego złożeniu droga do kontynuowania współpracy z tym samym wykonawcą jest zamknięta. Zanim inwestor po nie sięgnie, powinien upewnić się, że podstawa odstąpienia istnieje i jest możliwa do udowodnienia, że procedura poprzedzająca odstąpienie została zachowana, że oświadczenie jest sformułowane precyzyjnie i złożone we właściwym czasie, oraz że inwentaryzacja stanu robót zostanie przeprowadzona niezwłocznie po jego złożeniu.

Błąd na którymkolwiek z tych etapów może odwrócić sytuację procesową — i sprawić, że to inwestor stanie się stroną odpowiedzialną za niewykonanie umowy.

Powiązane posty